Krzysiek: znowu było mi dane wyjść na ulice, by ewangelizować z kolegami. Były dwie rozmowy. W pierwszej pan wysłuchał kerygmatu i przyjął w modlitwie Pana Jezusa do swojego życia, a my pomodliliśmy się za niego i jego rodzinę, po o to poprosił. Druga rozmowa była znacznie trudniejsza, bo trafiliśmy na braci protestantów, którzy próbowali nam udowodnić, że Maryja nie była święta, tylko zwykłą kobietą. I akurat oni w ogóle nie przyjmowali naszych argumentów związanych ze Słowem Bożym. Jednak ja jestem zadowolony, że dziś wyszedłem głosić Ewangelię i właśnie za to, co Pan dziś uczynił, chwała Panu

Konrad: Ta ewangelizacja była dla mnie jedną z najtrudniejszych jak dotąd. Początek był bardzo obiecujący – rozmawialiśmy z panem – przyjął Jezusa do swojego serca. Natomiast schody zaczęły się później – natrafiliśmy na dwóch protestantów. W zasadzie rozmowa przeszła na argumenty. Potem doszedł jeszcze trzeci. Dopiero po godzinie czasu udało mi się wreszcie zakończyć ciężką rozmowę. Potem nie udało nam się już z nikim porozmawiać, ale paru osobom dałem fragment z Pisma św. i dwie osoby powiedziały, że bardzo ich trafiło. Za ten ewangelizacyjny dzień mimo trudności. Chwała Panu

Posted by | View Post | View Group
Categories: Świadectwa

Comments are closed.