Świadectwo Marcina (Marcin na zdjęciu – fot. kolega Paweł): Na konferencję Serce Dawida wybrałem się w tym roku nie tylko słuchać, ale zrobić coś więcej. Można było wystawić się jako partner konferencji w strefie uczestnika gdzie miało się zapewniony stolik i miejsce na baner reklamowy ? Reprezentowałem wtedy Mężczyzn św. Józefa, zachęcając na męskie oblężenie Jasnej Góry. Ewangelizacja mężczyzn to wyzwanie i potrzeba obecnego czasu. W strefie poznałem wspólnoty, które zajmują się ewangelizacją, wymieniłem się książkami, a na stoisku pomagał Hubert z Warszawy, który mnie ugościł oraz Roman, któremu transport na konferencje zorganizowałem. Konferencja to czas słowa mówionego przez mówców a w przerwach uwielbienie, modlitwy wstawiennicze noc spowiedzi, niedzielna Eucharystia z biskupem ? Był również pokój proroctwa oraz speed danting, a przed halą stały fast trucki ? Był to bardzo dobry czas dla mnie. Trafiło i umocniło słowo Maćka Wolskiego. „Oto ja poślij mnie” miejsce powołania jest miejscem posłania. Dane było też poznać i porozmawiać z wieloma osobami ? Konferencja skończyła się o 20, a zanim się zabraliśmy w drogę powrotną trzeba było jeszcze koledze pomóc, więc wyjechaliśmy po 21 a w domu byłem po 2, a rano do pracy ? a wieczorem ewangelizacja. Ewangelizacja poniedziałkowa przypadła po bardzo intensywnym czasie na konferencji Serce Dawida i byłem zmęczony, jeszcze trud pracy, ale zmobilizowałem się a Duch Święty dodał sił i prowadził najpierw na mszę u dominikanów, a po niej błogosławieństwo od o. Pawła, z którego ucieszyła się Ania. Pod kościołem stał Marek dałem mu słowo oraz modlitwę i zrobiłem coś czego nie robię – dałem pieniądze a potem Kuba mi powiedział, że to jedyny mężczyzna na placu Andrzeja, który nie pije. Pod dworcem PKP czekał już ksiądz – w sumie było nas 8 osób w tym 6 z Diakonii Ewangelizacyjnej. Po modlitwie Koronką ruszyliśmy w dwójkach – ja z Anią. Na rynku daliśmy młodym ludziom słowo a z jedną dziewczyną udało się porozmawiać i zaprosić do dominikanów. Ruszyliśmy dalej w stronę Mariackiej, po drodze zajrzałem do sklepu, gdzie książki zamawiam, tam dałem Słowo a Pani mówi, że mamy od Pana odłożone pod ladą. Rozmawialiśmy i dałem świadectwo Bożego działania na Sercu Dawida. Przed Mariacką spotkaliśmy studentkę pierwszego roku – oazowiczkę – umocniliśmy ją Słowem i modlitwą. Na Mariackiej spokojnie tylko dwóm osobom daliśmy cytaty, potem Francuska i Damrota i do dworca przy sklepie Żabce – Ania podzieliła się Słowem z Panią – była od razu radość. Zabrała jeszcze dla męża. Idąc dalej na Kościuszki spotkaliśmy młodą dziewczynę ucieszyła się bardzo ze Słowa, powiedziała że chce zawierzyć życie Jezusowi w modlitwie. Zaprosiliśmy ją również do dominikanów. Już chcieliśmy wracać, kiedy Ania zaczepiła Pana Zbyszka – nie chciał Słowa Bożego, ale po chwili wziął oraz modlitwę zawierzenia, bo mówię, że ona zawsze działa. Powiedział, że wierzy, ale nie chodzi do kościoła, na co Ania – może tak by pomyślał Pan o życiu wiecznym – oraz dała świadectwo jak przeżywa mszę świętą, po czym ja zaprosiłem go do dominikanów. Był zaskoczony że są w Katowicach i powiedział – może zajrzę ? Był to bardzo dobry czas na ulicy i za to chwała Panu – niech będzie uwielbiony na ulicach Katowic.

Posted by | View Post | View Group

Comments are closed.