Świadectwo Krzysztofa: “Dzisiaj wyszedłem na ulice pełen obaw, bo w…

Świadectwo Krzysztofa:

“Dzisiaj wyszedłem na ulice pełen obaw, bo w parze szedłem z koleżanką, która jest chętna do wychodzenia na ulice. Zaczęliśmy od rozmowy z ateistką. Była to trudna rozmowa. Dziewczyna polecała nam jakieś dziwne książki, w które wierzy. Na koniec chociaż przyjęła to, że się za nią pomodliliśmy. Później spotkaliśmy osoby bezdomne, które pokierowaliśmy, a na koniec spotkaliśmy chłopaka, który przeżywał odejście swojego przyjaciela psa – ukochanego kundelka. W rozmowie dodaliśmy mu otuchy. Pomodliliśmy się też wspólnie. Moje wyjście z koleżanką, która była dobrym obserwatorem, zakończyło się zwróceniem mi życzliwie uwagi na moje ewangelizowanie. Były to cenne uwagi. Dziękuję Ci, Panie za ten czas na ulicy. Chwała Ci, Panie”.

Posted by | View Post | View Group