Wśród kilku rozmów i spotkań w czasie ewangelizacji, najbardziej zapamiętam dwie sytuacje. Pierwsza – dawno nie zdarzyło mi się ewangelizować matki z dzieckiem, około 8-letnim. Byli z bardzo daleka, przyjechali do Katowic w pewnej sprawie. Chłopiec bardzo rezolutnie odpowiedział, że doświadcza Bożej miłości, czym chyba zakłopotał mamę, której prawdopodobnie się spieszyło. Myślę, że dzięki niemu ta ewangelizacja mogła dobiec do końca i zakończyć się przyjęciem modlitwy oraz modlitwą wstawienniczą. Druga sytuacja, dotyczyła rozmowy z parą młodych ludzi. Napotkana dziewczyna deklarowała się jako ateistka. Natomiast ostatecznie przyznała, że gdyby Bóg istniał, to chciałaby być w niebie i, że choć nie teraz, to może za jakiś czas przyjmie słowa otrzymanej modlitwy. Chwała Panu!

Posted by | View Post | View Group
Categories: Świadectwa

Comments are closed.