Z ulicy wzięte… Katowice – Stawowa, 31.10.2015

Ania: po dzisiejszej spowiedzi chodziły za mną słowa: „wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał”.  Ta ewangelizacja była dla mnie takim „kołem ratunkowym”, okazją żeby w codzienności, czasami szarej, trudnej przypomnieć sobie cuda, które Bóg uczynił  w moim życiu. Cieszę się, że dana jest mi łaska głoszenia Jezusa Żywego, działającego. Chwała Panu za wszystkie, jak zwykle nieprzypadkowe rozmowy.

Krzysiu: ewangelizując spotkaliśmy parę osób. Szczególnie zaintrygowały mnie dwie. Rozmawialiśmy z dziewczyną, która była zainteresowana tym co mówimy. Opowiadała jak Bóg ją wysłuchał, choć nie miała wiele do czynienia z Panem, On działał w jej życiu. Później rozmawialiśmy z dwoma chłopakami, jeden z nich pozwolił nam byśmy się nad nim pomodlili, drugi poszedł do sklepu. To niesamowite, że ten pierwszy modlił się z nami na środku ulicy. My po każdej rozmowie modliliśmy się za tych, których się spotkaliśmy. Chrystus dziś naprawdę działał i za to mu chwała!

Dominik: mówiliśmy, że przed tą ewangelizacją trzeba się modlić już wcześniej. Wigilia Wszystkich Świętych za sprawą nowych trendów, mocno się amerykanizuje, choć w gruncie rzeczy jest to bardziej „napompowane”, niż rzeczywiste. Na kilka dni przed ewangelizacją miałem dziwne problemy ze zdrowiem, trwało to trzy dni. Dziś kiedy wstałem wszystko minęło, choć myślałem, że niestety nie obędzie się bez lekarza, bo trwa to zbyt długo. Wczoraj miałem problem z oponą samochodu, który dziś się rozwiązał. Słowem wszystko po to, bym został w domu. Bóg jednak jest dla mnie dobry i łaskawy, cały czas. Chwała Panu, bo zatroszczył się o wszystko i pozwolił mi działać w Jego imię. Nawet pomyślał o gazie, którego mi niespodziewanie szybciej zabrakło podczas powrotu (gdy odwoziliśmy Krzysia) oraz wyprowadził z mgły i zakrętów, gdzie mój GPS był bezradny wobec nieuwzględnionych remontów dróg czy objazdów.

Posted by | View Post | View Group