Świadectwa z ewangelizacji na Stawowej 13.01.2016

Michalina: (pierwszy raz z nami) Pan Bóg postanowił działać w moim życiu zdecydowanie. W poniedziałek – pierwsze spotkanie w diakonii, dwa dni później – wyjście na ulicę. Od razu, tak, bym nie zwlekała. Najbardziej zapadła mi w pamięć gimnazjalistka, która wyraźnie w głębi serca czuła głód Boga. Doświadczenie tej ewangelizacji to dla mnie na nowo odkrycie, że mam za co dziękować Panu Bogu oraz, że mam Mu zaufać zupełnie. Zawsze coś mnie zaskoczy, każde spotkanie z drugim człowiekiem jest zupełnie inne, ale to nie ja, a Pan Bóg radzi sobie ze wszystkim. Chwała Panu za każdą spotkaną osobę i za to, że prowadzi nas za rękę jak Najlepszy Tata.

Krzysztof: rozmawialiśmy z paroma osobami, Jezus działał. Dwie przyjęły Jezusa jako Zbawiciela do swego życia. Dla mnie to znowu był piękny czas i radość serca, że mogę być na ulicy. Pan sprawia, iż w Jego Imię potrafimy się skrzyknąć i wyjść. Chwała Panu za wszystko co działa.

Dominik: obecność kapłana z zaprzyjaźnionej wspólnoty, pójście z osobą, która pierwszy raz wyszła z naszą Diakonią, to już samo jest wielką radością i dziełem Bożym. Z rozmów zaś, szczególnie dziękuję Panu za chłopaka, który „był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. Chwała Ojcu…

Konrad: kolejna ewangelizacja w deszczu również była pełna działania Bożej miłości. Co prawda nie wiele rozmów trwało do końca z powodu tego, że wiele ludzi się gdzieś śpieszyło, ale mimo wszystko Bóg zapewne dotknie te osoby swoją miłością. Natomiast jedną z osób, która wysłuchała nas była kobieta, która później jak się okazało była ze szkoły nowej ewangelizacji. Następnie spotkaliśmy pod sklepem młodego chłopaka z malutkim bratem jak sądzę – również wysłuchał nas do końca i przyjął Jezusa do swojego serca. Chwała Panu.

Posted by | View Post | View Group