EWANGELIZACJE ULICZNE 8-10 lutego Wrocław, Katowice

Jacek: tuż koło hali zauważyliśmy dwóch chłopaków w wieku szkoły średniej którzy właśnie przystanęli na alejce przy ławce z zamiarem rozmowy przy piwie, które w ilości 6 szt. umieścili na ławce. Podeszliśmy i rozpoczęliśmy rozmowę. Byli trochę zaskoczeni tematem rozmowy, który zaproponowaliśmy, ale zgodzili się i usłyszeli już na wstępie, że Bóg ich kocha, takimi jakimi są. Zaproponowaliśmy im później wyznanie wiary i przyjęcie Pana Jezusa jako swojego osobistego Pana i Zbawiciela. Kiedy się zgodzili i zapraszali w sposób nieoczekiwany Pana Jezusa do swojego życia, ja patrzyłem raz na nich, a raz na to ich niewypite piwo i myślałem: Jezu zabierz im to wszystko i skieruj ich na drogę życia. Uszliśmy następnie zaledwie 50 m i spotykamy dziewczynę, która przyjechała do Wrocławia ze … Śląska, z Żor. Jakież było nasze zaskoczenie, ale przecież przypadków nie ma. Dziewczyna od razu zadeklarowała się jako wierząca, ale z uwagą wysłuchała kerygmatu i przyjęła Pana Jezusa do swojego życia z radością. My także się cieszyliśmy. Było to dla niej nowe doświadczenie wiary. To chwile, które nas budują i wzmacniają naszą wiarę, ale także dają pogodę ducha i błogosławią nasze życie i działania. Owoce naszej pracy na niwie Pana są na razie przed nami zakryte, ale myślę, że z nie jedną osobą z tego grona prędzej czy później się spotkamy i będziemy razem wychwalać Pana.                               

Dominik: przypadkiem delegacja do Wrocławia. Okazja by potem spotkać się z Jackiem. Idziemy na ulicę. Przyjmuje Pana chłopak z Żor z kolegą. Idziemy w inne miejsce. Przyjmuje Pana kobieta z Żor. Przypadek? W tym samym czasie obydwu nam mówi Bóg, ona za dwa lata zmieni stan cywilny. W jednym przypadku Jezus wchodzi w relację z ojcem a w drugim
z matką. Bóg uzdrawia. Amen. 

Posted by | View Post | View Group