Świadectwa z ewangelizacji ulicznej w Katowicach, 29.02.2016

Michalina: Druga ulica i druga w deszczu. Pan Bóg przynagla mnie mimo różnych przeciwności. Tego dnia doświadczyłam, że Bóg nadąża za nami, nawet, jeśli idziemy bardzo szybko i nie mamy czasu się zatrzymać. On chce być w tym z nami. Spotkaliśmy dwie osoby, z jedną z nich przeszliśmy przez cały dworzec, by mogła usłyszeć Dobrą Nowinę. Potem rozmawialiśmy z Kacprem, który poszukuje Boga i chce go doświadczyć. Chwała Panu, że w takiej pogodzie znaleźli oni moment, by usłyszeć o wielkiej Miłości.

Konrad: W trakcie kolejnej w tym roku ewangelizacji w deszczu, pełnym łaski Bożej, mieliśmy dwie rozmowy. Pierwsza gdy chłopak się co prawda bardzo śpieszył, ale chciał nas wysłuchać, więc poprosił nas abyśmy z nim poszli. Nie pomodlił się co prawda modlitwą o przyjęcie razem z nami, ale powiedział, że uczyni to w samotności. Następnie tuż przed końcem spotkaliśmy kolejną osobę – mężczyznę, który jest osobą poszukującą, ale Jezusa nie przyjął. Jednak widzę, że Bóg zadziałał w tych osobach. Chwała Panu.

Krzysztof: Jak zwykle kolejny raz wyszliśmy z dwoma znajomymi na ulice Katowic by ewangelizować. Deszcz padał, było zimno, ale my umocnieni Duchem Świętym chodziliśmy i próbowaliśmy rozmawiać z przechodniami. Niestety mieliśmy tylko dwoje rozmówców. Dwóch Panów wysłuchało nas, ale nie przyjęli Jezusa do swego życia. Pomodliliśmy sie za nich powierzając ich Bogu, by sami zdecydowali o przyjęciu Jezusa do swego życia. Daliśmy im modlitwy zawierzenia. Była to dla mnie trudna ewangelizacja, bo czułem, że czarny miesza. Nie raz w deszczu się chodziło i ludzie sie zatrzymywali. Tu było inaczej, ale chwała Panu za te dwie osoby.

Posted by | View Post | View Group