Świadectwa z ewangelizacji ulicznej w centrum Katowic, 14.03

Krzysztof: wczoraj znów ewangelizowaliśmy na ulicach Katowic. Tym razem ewangelizowałem z Dominikiem. Mieliśmy dwie rozmowy gdzie Jezus pokazał swą moc. Pierwsza rozmowa była z dziewczyną. Odbywała się w duchu miłości i modlitwy. Pan na naszej modlitwie pokazał tej dziewczynie jak ją kocha i zapewnił, że ma się nie bać bo On zawsze jest przy niej. Droga rozmowa była o tyle trudniejsza, gdyż spotkaliśmy mężczyznę, Który był po raniony jeszcze z lat dziecinnych. Do tego był w związku z partnerem. Choć nasz rozmówca kocha w inny sposób to i podczas modlitwy mieliśmy słowo, że i jego Jezus kocha. Podczas obu tych rozmów ewangelizacyjnych nastąpiło przyjęcie do swego życia Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Niech Panu będzie chwała za ten czas na ulicach Katowic.

Michalina: Ta ulica była dla mnie doświadczeniem pewnego odrzucenia. Chodziłyśmy z dziewczynami i większość ludzi nawet się nie zatrzymywała lub odmawiała nam, spiesząc się. Jezus doświadcza tego dzisiaj bardzo często, ale nikogo z nas nie odrzuca, nie obraża się. Udało nam się porozmawiać z dziewczyną, która określała siebie jako niewierzącą. Z biegiem rozmowy, gdy nas słuchała, na jej twarzy pojawiał się coraz szerszy uśmiech. Podziękowała nam za podzielenie się naszym doświadczaniem wiary i postanowiła to wszystko przemyśleć. Ta rozmowa przyniosła nam wiele radości, ja sama wiele w czasie tej rozmowy otrzymałam. Chwała Panu, że wychodzi ze Swoją łaską do każdego człowieka.

Dominik: Okazało się, że słowa proroctwa mocno dotyczyły życia dziewczyny. Psalm, którego słowa były dla niej, okazał się nie tylko psalmem liturgii tego dnia (o czym nie wiedzieliśmy), ale też jej ulubionym. Słowa o lęku odnosiły się do wyzwania, jakie przed nią stoi. Zaś fakt, że wcześniej nie zdążyła na autobus był tak naprawdę błogosławieństwem. Podobne słowa mieliśmy dla napotkanego mężczyzny. Jego sytuacja była zupełnie inna i skomplikowana. Kwestia homoseksualizmu, nadużywania alkoholu, choroba, zranienia… Miałem głębokie przekonanie, że właśnie jego chce dziś Bóg mocno przytulić. Obraz Dobrego Pasterza trzymającego owieczkę został dany zarówno dla dziewczyny, jak i tego mężczyzny. Oboje przyjęli Chrystusa. Chwała Panu!

Posted by | View Post | View Group