Konrad: Kolejna Stawowa po dłuższej przerwie była owocna. Mieliśmy co prawda tylko dwie rozmowy, ale za to konkretne. Najpierw spotkaliśmy parę studentów medycyny. Widać było po ich uśmiechach, że Bóg w nich żyje. Mówili, że w swojej praktyce zawodowej zauważają Bożą miłość. Uderzyło mnie również to, jak chłopak powiedział, że on powierza się Jezusowi, bo sam jest słaby i może zrobić głupstwo w swoim życiu. Potem spotkaliśmy młodą kobietę. Z opowiadań wynikło, że wplątała się bardzo mocno w okultyzm. Daliśmy jej modlitwę przyjęcia Chrystusa (nie była gotowa na jej odmówienie – mam nadzieję, że to tylko na razie) i skierowaliśmy we właściwe miejsca pomocy duchowej oraz do spowiedzi.

Kasia (Wspólnota Dobrego Pasterza): Bóg przypomniał mi, że ewangelizacja to Jego czas działania i że Duch Święty jest tym, który otwiera serce, gdy po ludzku wydaje się, że nic z tej rozmowy nie będzie.

Dominik: Czułem, że nie mam dziś siły do głoszenia, że wiele mnie to kosztuje, ale moja chęć i oddanie Panu było silniejsze. Poprosiłem o dobre owoce i były. Dwie konkretne rozmowy – pierwsza z dwójką osób kończących medycynę, które choć nic nie zapowiadało, że uda się tą rozmowę przeprowadzić, nagle bardzo mocno się otworzyły co doprowadziło do przyjęcia Pana Jezusa. Spotkaliśmy też dziewczynę, mającą bardzo trudne doświadczenia duchowe i to być może ona najbardziej nas potrzebowała, by wskazać jej jak wchodzić na drogę uzdrowienia. Chwała Panu!

Posted by | View Post | View Group
Categories: Świadectwa

Comments are closed.