Dominik: Dwie bardzo konkretne i rozmowy, owocne, zakończone przyjęciem Pana Jezusa oraz modlitwą wstawienniczą. Najbardziej przeżyłem rozmowę z dwiema licealistkami. Były to dziewczyny, które można określić jako poszukujące. Okazały się na tyle otwarte i ciekawe tego co mówimy, że mogliśmy swobodnie rozmawiać, także na temat różnych wątpliwości. Pan wzbudził w nich coś na kształt tego ziarnka gorczycy, co pozwoliło otworzyć drzwi ich serc. Otrzymały na modlitwie słowa, jakie potem powtórzyły się na spotkaniu Diakonii. Tym dziewczynom oraz naszej wspólnocie Jezus chciał ukazać, że kto prosi zawsze otrzyma oraz, że On sam jest Dobrym Pasterzem, dbającym o swoje owce. W kontekście rozważanego przez nas na spotkaniach tematu miłosierdzia i książki papieża o nim właśnie, wszystko to pięknie łączy się w jedno

Marcin: Poniedziałkowa ewangelizacja była poprzedzona modlitwą oraz słowem z danego dnia, które dotyczyło znaku Jonasza. Przypomniały się mi słowa bpa Grzegorza Rysia, kerygmat, Jonasz i to, że my głosimy ewangelię, a Bóg działa. Choć było nas tylko dwóch – po modlitwie doszedł Konrad, była to bardzo dobra ewangelizacja. My zasiewaliśmy, a Bóg działał. Kiedy Dominik albo Konrad mówili, ja się cały czas modliłem, świadectwo tym razem z mojej strony wyszło lepiej. Trzy osoby przyjęły Jezusa jako swojego Pana
i Zbawiciela, zaś cztery osoby otrzymały Ewangelie według św. Jana. Za to Chwała Panu. Trzeba zasiewać – Bóg daje wzrost.

Konrad: W trakcie tej ewangelizacji mieliśmy tylko dwie rozmowy, ale za to bardzo konkretne i obie zakończone przyjęciem Jezusa. Najpierw rozmowa z młodym chłopakiem, który z radością przyjął Pana. A potem dwie poszukujące dziewczyny. Widać było, że były zaciekawione tym co im mówiliśmy. Pan je dotknął. W trakcie modlitw wstawienniczych padły te same słowa co później na modlitwie w czasie spotkania. Bóg zatem mówił zarówno do tych osób, które spotkaliśmy jak i do nas. Chwała Panu.

Posted by | View Post | View Group
Categories: Świadectwa

Comments are closed.