Dominik: Niezwykle owocny czas. Najpierw ewangelizacja w Jastrzębiu, między hipermarketami i targiem. To była istna dżungla, w której ludzie w soboty raczej nie przystają do rozmowy. My jednak dwie podjęliśmy, mając nadzieję, że zasialiśmy ziarno, spotkaliśmy bowiem rozmówców, dla których modlitwa była już czymś zbyt trudnym na ich etapie relacji z Bogiem. Podobnie było z pewnym chłopakiem – autostopowiczem, zabraliśmy go na trasie. Deklarował się jako niewierzący, otrzymał od nas Dobrą Nowinę, a potem modliliśmy się za niego, gdyż wybiła nieprzypadkowo 15.00. Na studium zaś najbardziej owocne było dzielenie, kiedy mogliśmy nie tylko prowadzić monolog, ale również rozmawiać z uczestnikami spotkania w Jastrzębiu. Chwała Panu!

Szymon: Przed konferencją wyszliśmy z Dominikiem ewangelizować. Niestety wielu ludzi nie chciało z nami rozmawiać. Wielu też rzeczywiście, mimo początkowego zainteresowania, nie miało na taką rozmowę czasu lub miało go bardzo niewiele. Również na końcu rozmawiając już na spokojnie, dłuższą chwilę z jednym ze sprzedawców na targu, usłyszeliśmy to stwierdzenie, że „ludzie nie mają czasu, spieszą się”. Pomyślałem, jak wielki powinien być nasz zapał do ewangelizowania i w ogóle do życia blisko Boga, by móc być mocnym światem dla świata. Dzięki tej ewangelizacji minimalnie zrozumiałem jak czuje się Jezus, gdy przychodzi do bliźnich, których kocha, a którzy niestety tego nie odwzajemniają. Na panelu doświadczyłem kolejny raz tego, że Duch wieje, jak chce, różnie porusza serca, różnie działa – jedna z dziewczyn powiedziała, że ewangelizacja daje jej poczucie wolności. Za tą wolność i za to nowe światło od Stwórcy, niech Jemu będzie chwała.

Posted by | View Post | View Group
Categories: Świadectwa

Comments are closed.